Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

Zaczipowani czy co?

   Gdy słucham wypowiadających się polityków PiS i jego koalicjantów, oczywiście również i ich satelitów, chwilami, a właściwie bardzo często odnoszę odnoszę wrażenie, że wszczepiono im na Nowogrodzkiejj czipy z tekstem, który klepią jak papugi. Odnoszę wrażenie, że wszystko musi być tak komentowane, jak chce biuro polityczne KCPiS. Innej opcji nie ma, czyli, gdy z nieba leje się gówno strugami, owi politycy z maniackim uporem twierdzą, że pada deszcz. Bo czy inaczej można potraktować wypowiedź p. Zbigniewa Ziobry a komentującego wyrok luksemburski. Albo, czy policzek wymierzony Adrianowi w sprawie referendum konstytucyjnego okrzyczany jako sukces PAD, jako działanie opozycji. Trzeba uznać, że nie doszło do jeszcze większej kompromitacji i blamażu głowy państwa.

Duże kroczki małego PiS--u do totalitaryzmu

   Historia lubi powtarzać się. Nie bez kozery właśnie tę a nie inną fotkę i ten akurat cytat mistrza kłamstwa III Rzeszy Josepha Goebbelsa zamieściłem, bowiem to co wyprawia się z prawem, Konstytucją i jej interpretacją nawet największemu zidiociałemu kretynowi w tej jego kretyńskiej pale nie mieści się. Jeszcze podczas pobierania nauk na wydziale prawa uczono mnie, że w hierarchii aktów prawnych konstytucja a poniżej ustawy, rozporządzenia z mocą ustawy, rozporządzenia i tak do najniższego szczebla drabiny. I powstaje w mojej kretyńskiej głowie problem. Po co, bowiem, zmieniać konstytucję, zarządzać jakieś  referendum, skoro aktualna władza ma konstytucję głęboko w dupie co chwilę zmieniając jej zapisy ustawami, uDużestawami stanowionymi w tempie ekspresowym. Dalej. Po co wciskanie kitu o reformie sadownictwa. To nie reforma. To obsadzanie wymiaru sprawiedliwości swoimi ludźmi. Ostatni wyrok Trybunału Konstytucyjnego, w casusie Kamińskiego jest tego dowodem.