Jakoś trudno zmobilizować się, by robić wpisy a przecież tak dużo dzieje się. Pisowska grupa trzymająca wladzę coraz bardziej kretynieje. Ba, jeden z drugim prześciga się; kto będzie większym kretynem, kto popisze się większym kretynizmem. Chwilami czuję się mocno zagrożony w wyścigu o znaczące działania kretyńskie. Nie ma dnia, by reżimowe media, same w sobie i że swej natury kretyńskie, z oczywiście niezagrożonym TVP info, radiem maryja i telewizją trwam. Ostatnio, w niemal kretyński zachwyt, wyprawiają mnie wypowiedzi biskupów episkopatu z krakowskim arcbiskupem a raczej arcykretynem na czele. Nie można pozbawiać laurów i tytułu superkretyna ojca katabasa z Torunia. Winien on co rok, co ja mówię ; co miesiąc przyznawany chwaleb y tytuł "SUPER KRETYNA MIESIĄCA".